Aktualności

Twój telefon może poczekać. Życie nie ma przycisku „RESTART”

Data publikacji 14.05.2026

Codziennie przechodzimy przez jezdnię dziesiątki razy. To rutyna, która usypia czujność. W przypadku pieszych często telefon to opaska na oczach. W przypadku kierującego wystarczy kilka sekundy patrzenia w ekran, by przy prędkości 50 km/h przejechać na oślep kilkanaście metrów. Zapatrzenie w ekran, wchodząc lub wjeżdżając na przejście może doprowadzić do tragedii. Obie sytuacje stwarzają skrajne zagrożenie. Niestety złych nawyków uczymy również dzieci, które nas naśladują.

Prosta czynność, w postaci przejścia na drugą stronę ulicy, którą każdego dnia wykonuje wiele osób, wydawać by się mogła banalna. Od dziecka jesteśmy uczeni jak zrobić to bezpiecznie. Nadal, jednak dochodzi do zdarzeń z udziałem pieszych, w tym, w rejonie oznakowanych przejść. Za część z nich odpowiadają kierujący, a za część piesi.

Przyczyny są różne:

W przypadku kierujących są to między innymi prędkość lub niezachowanie należytej ostrożności w rejonie przejść, ale też brak skupienia na tym, co się dzieje na drodze. Część osób skupia się na telefonie. Niestety nie jest to już „tylko” odczytywanie i pisanie wiadomości. Kierujący coraz częściej robią relacje, a nawet nagrywają różnego rodzaju programy w trakcie jazdy po drogach publicznych, w tym po miejscowościach. Nawet jeśli nie łamiemy przepisów w postaci trzymania telefonu i nagrywania, to nasza uwaga skupia się często nie na tym co się dzieje na jezdni i poboczu, ale patrzymy w kamerkę i czytamy komentarze ludzi. Jedziemy w takiej sytuacji niejako „na oślep”. Kilka sekund wystarczy by nie zauważyć wchodzącej na przejście osoby lub zatrzymującego się przed przejściem pojazdu, który nas poprzedza.

W przypadku pieszych są to pośpiech, w postaci wbiegania na przejście, ignorowanie czerwonego światła, brak elementów odblaskowych co utrudnia ich dostrzeżenie ale również brak zachowania ostrożności. Piesi, wychodząc zza przeszkody, pojazdów, budynków na przejście, nie patrząc, czy pojazd nie jest za blisko i czy zdąży się zatrzymać. Przyczyną często jest telefon. Wpatrywanie się w ekran całkowicie pochłania uwagę i pieszy idzie na przejście jakby, był w opasce na oczach. Bez względu na to czyja będzie wina, to konsekwencje zdrowotne i zagrożenie życia przecież jest po jego stronie.

Bez względu na to, czy jesteś kierującym, czy pieszym, Twoje dzieci Cię naśladują i uczą się od Ciebie. Jeśli Ty odłożysz na czas jazdy lub wchodzenia na przejście telefon, one również będą tak robić.

Powrót na górę strony