Aktualności

Uważajmy na podejrzane telefony! Seniorka prawie oddała oszustom pieniądze i rodzinne złoto

Data publikacji 12.04.2022

Seniorka o mały włos nie oddała swoich oszczędności oszustom. Paczkę z pieniędzmi i biżuterią miał odebrać taksówkarz, który jednak zorientował się, że kobieta może być oszukiwana. Mężczyzna zamiast odebrać przesyłkę od starszej kobiety, powstrzymał ją przed oddaniem swoich oszczędności i wezwał świebodzińską Policję. Wielkanoc to idealny czas, by przy rodzinnym stole ostrzec swoich bliskich przed oszustami.

Świebodzińscy policjanci cały czas prowadzą intensywne działania, których celem jest zapobieganie oszustwom na seniorach. Pomimo wielu informacji przekazywanych w mediach, licznych spotkaniach i przekazywanym broszurom, wciąż zdarzają się starsze osoby, które padają ofiarą naciągaczy. Metody działania oszustów stale ewoluują, a przestępcy odwołują się do uczuć i bazują na emocjach oraz stresie seniorów.

W poniedziałek (11 kwietnia) jedna z świebodzińskich seniorek o mały włos nie straciła swoich oszczędności przez działanie przestępców. O próbie oszustwa policjanci dowiedzieli się od taksówkarza. Z jego relacji wynika, że dostał zlecenie odebrania i przewiezienia paczki do innego miasta. Zleceniodawca zażądał dodatkowo, aby kierowca nie rozłączał się, aż do czasu odebrania przesyłki. Po dojechaniu pod wskazany adres okazało się, że paczka ma być odebrana od starszej kobiety. Kierowca zauważył, że seniorka była widocznie zdenerwowana, więc rozłączył się i zapytał co ma dokładnie przewieźć. Kobieta łamiącym się głosem powiedziała, że zabroniono jej mówić, a o wszystkim wie Policja. Mężczyzna odmówił wzięcia paczki, jeśli nie dowie się co jest w środku. Podejrzewał bowiem, że kobieta może być „naciągana”. Po krótkiej rozmowie, seniorka przyznała się, że w paczce jest 17 tysięcy złotych, kilka euro oraz biżuteria. Powiedziała także, że chwilę wcześniej zadzwonił do niej policjant, który poinformował ją o tym, że jej wnuk spowodował wypadek samochodowy. Paczka miała trafić do Policji jako zastaw za wolność wnuka. Taksówkarz wiedział, że było to oczywiste oszustwo, więc wspólnie z kobietą wezwali prawdziwych funkcjonariuszy. Dzięki czujności zawodowego kierowcy, kobieta nie straciła oszczędności i rodzinnych pamiątek.

Pamiętajmy!

- Policja nigdy nie prosi o przekazanie żadnych pieniędzy;

- Funkcjonariusze nie dzwonią z prośbą o podanie loginów i haseł do bankowości internatowej ani przelania jakichkolwiek pieniędzy.

Wielkanoc to doskonały czas by przy rodzinnym stole przekazać tę wiedzę najbliższym. Wspólnie zadbajmy o bezpieczeństwo naszych rodziców, babć i dziadków.

Powrót na górę strony